Pierwszy tydzień p90X

Pierwszy tydzień P90X mam już za sobą. Było ciężko. Kilka razy miałam ochotę się poddać. Ktoś kto nie ćwiczył od szkoły podstawowej ma utrudniony start. Pierwsze 3 dni ćwiczyłyśmy z siostrą po 20 minut. Po trzech dniach zwiększyłyśmy do 30 minut. W niedzielę 45 minut X-Stretch, czyli rozciąganie. Codziennie po ćwiczeniach bolały mnie mięśnie. Ledwo się poruszałam. Ponieważ ćwiczenia są urozmaicone, każdego dnia inna partia mięśni mnie bolała. Najgorzej było po Yodze, nie mogłam spać, odczuwałam tym razem każdy mięsień, a rano nie mogłam chodzić.

Po tygodniu ubyło mi po 2 cm w pasie i w biodrach:

28 maj 2012 – 1 dzień:
biodra – 106 cm
udo – 60 cm
pas – 81 cm
p. biceps – 29 cm
l. biceps – 30 cm

04 czerwiec 2012 – 7 dzień:
biodra – 104 cm
udo – 60 cm
pas – 79 cm
l. i p. biceps 29 cm

31 maj 2012 – 4 dzień ćwiczeń
waga: 73,7 kg (idealnie 60 kg)
BMI: ? (idealnie 19)
wskaźnik t. tłuszczowej – 31,8% (idealnie 19%)
masa t. tłuszczowej: 23, 4 kg (idealnie 18 kg)

Po tych wynikach zwiększyła mi się motywacja, a to dopiero tydzień. Dodatkową motywacją jest oglądanie ludzi jak pięknie wyglądają po 90 dniach ćwiczeń z P90X. Ostatnio znalazłam blog Eweliny, wygląda fenomenalnie.

Za to ciśnienie od 175/100 rano do 185/118 wieczorem.

Jakiś miesiąc temu miałam krytyczne ciśnienie 197/125.  Tego dnia bardzo źle się czułam i siostra zmierzyła mi ciśnienie. Chciała mnie wysłać do szpitala, ale ja jak zwykle zbagatelizowałam sprawę. Od tamtego czasu nie dawało mi to jednak spokojnie spać. Oby nie powtórzyła się taka sytuacja. Nie wyobrażam sobie, że nie mogłabym z tego wyjść naturalnymi sposobami leczenia.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii P90X i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s